niedziela, 3 października 2010

Avatar.

kilka osób chciało żebym napisał co sądzę o owym filmie więc włala.



AVATAR...................................





















był CHUJOWY.

piątek, 24 września 2010

Out A Time.

Zaniedbałem , owszem - lecz nic się nie dzieję bez powodu.
Od kiedy się zaczęła szkoła to naprawdę nie mam czasu na nic. ( Tak naprawdę mam go w chuj dużo , tyle że nie chce mi się tu pisać)
Aczkolwiek dziś mnie naszła wena do napisania poradnika , temat bardzo przyziemny dotyczący każdego który porusza się antyczną komunikacją miejską.
Otóż jak widać nasza sieć komunikacyjna w Polsce jest wręcz bardzo przemyślanie rozwinięta , trasy są tak rozbudowane by dotrzeć do celu , i pojazdy jakimi się poruszamy również są w równie bezpretensjonalnym stanie , Warszawka sobie zakupiła 186 nowych tramwajów za bagatela prawie 1 mld złotych , więc mamy się czym chwalić w kraju lecz Polska , nie Japonia - nie będzie Shinkansenów.
No ale do czego zmierzam , abstrahując od tego w gdzie i czym się poruszamy to warto wspomnieć w jaki sposób to robimy i  stąd ów poradnik.

"Jak się zachowywać w środkach Komunikacji Miejskiej''

Zero Posiłków - Nic bardziej wkurwiającego nie ma od grubych dzieci wpierdalających czipsy siedząc i robiąc to obok Ciebie lub babcie jedzące precle swymi dziąsłami , po tym widoku dostajemy tzw. Traumy.
Człowiek ma prawie pół dnia na zaaplikowanie posiłku , a podróż komunikacją nie jest stanowczo długa by nie móc i umrzeć z głodu.


Kultura Siedzenia - Owszem są rozmaite pozycje m in. Na kozaka ( Najbardziej propagowana przez kwiat polskiej inteligencji w ortalionie ) Na grzeczną uczennice ( Lamusiarski Styl , byle by Cie nie zauważono )
Na Babcie z Kleparza ( Babcia + 80 siatek z targu ) Oczywiście starajmy się być wyluzowani i dostosujmy nasz umysł do tego jak nasza poza wpływa na otoczenie.

Ziewanie&Smarkanie&Kichanie -No bardzo proste sprawy dotyczące naszych potrzeb , bo każdy może wykonywać jedną z czynności podanych powyżej lecz... Robiąc to w granicach mądrego rozsądku , nie ma nic piękniejszego niż osoba która siedzi obok Ciebie która zaczyna ziewać pokazując swe trzonowce , siekacze i jedynki + zapach gratis. To samo się tyczy kichania , róbmy to tak by z żadna osoba obok nie czuła na swojej mordzie naszej śliny. No i koronna rzecz - smarkanie , rób to jak najciszej , jak najschludniej aczkolwiek z tym pierwszym większość ma problemy , zgroza słyszeć jak ktoś smarka i TY to słyszysz przez słuchawki w których leci dość głośno muzyka.

Rozmowa Telefoniczna - Rozumiem , mama dzwoni , musisz powiedzieć że kanapki które Ci zrobiła do szkoły były dobre , lub Twoja dziewczyna ma chorobę weneryczną - CHUJ MNIE TO INTERESUJĘ.
Należy rozmawiać w takowy sposób by żadna z postronnych osób nie słyszała tego , choć wiem że to jest nieuniknione. I jeszcze jedna zasada - używaj jak najmniej wulgaryzmów , to się ceni.

Kultura Stania - Wiem również tego nie lubię , wolę się dupnąć na siedzenie , lecz gdy wszystkie miejsca pozajmowane , tylko to nam zostaje. I również tutaj obowiązują pewne zasady m. in Nie pchamy się chamsko na kogoś by pokazać iż byliśmy w drużynie Rugby , Nie stajemy komuś na butach , co się dość często zdarza i jeśli mamy zamiar się trzymać górnych uchwytów warto też zadbać o higienę osobistą , bo to widać.

I to chyba najważniejsze zasady jakich powinno się trzymać  , wiem że trudno - nie każdemu to odrazu przychodzi , ale uwierzcie , im mniej problemu sprawiacie w autobusie bądź tramwaju podczas jazdy tym podróż staję się o niebo lepsza bez żadnych scen rodem z amerykańskich horrorów.

i To chyba na tyle .

Ave MPK !

środa, 8 września 2010

statusowe przemyślenia

Jak powszechnie wiadomo każdy użytkownik internetu posiada komunikator - czyli jak samo słowo nam mówi służy do komunikowania się , po prostu , oczywiście posiada różne po chuj potrzebne w życiu funkcję mówiąc w rzeczy samej o komunikatorze GG.
Lecz nie o tym mowa , każdy z nas jest przyzwyczajony do wystawianie tzw. opisów na komunikatorze , rzecz normalna - rutyna, każdemu przychodzi to łatwo bez żadnych przyjemności , aczkolwiek większość nie myśli zanim owy status wystawi, wielu przekracza nadmiernie granice moralnego i zdrowego myślenia.
Rozumiem , może być ktoś roztargniony/smutny/wesoły albo po prostu wkurwiony , ale czy naprawdę dobrym rozwiązaniem jest obwieszczenie tego ludziom ( których to naprawdę chuja obchodzi ) za pomocą opisu , wg. mnie jeśli mnie dopadają takie chwile to wolę być z myślami sam na sam - Offline.
Niestety samemu mi się smutno robi widząc opisy typu :

" I love you like a bullets love the gun "

Wielkie urazy współczucia dla właściciela opisu , czy ten opis wnosi coś do życia ? zmieni coś w nim ?
to jest tekst piosenki ?  chuj mnie to , bo i tak nie wiem której.
I co, ten status wyraża emocje tej osoby ? Jak ja se jebne w statusie napis , Rainy days neper say goodbye :< to już lecą mordy do mnie że mam smutny nastrój! No ah kurwa oh! Jak se jebne status „zabiłem się” też będą pisać co się stało ? (jakby oczekiwali odpowiedzi kurwa).

No chuj trudno , jedziemy dalej.

Kolejne statusy typu „ jestem wkurwionaaaaa ;////////////// !!!11”. No po prostu…Kurwa… krew zalewa człowieka... Ludzie chyba mają paraliż rąk pisząc opisy i nie potrafią oderwać palca od klawisza. Podobnie jest z minkami  np. „Było Sweet! :))))))))))” Dostaje ataków epilepsji przy czytaniu tego, od razu mam ochotę liczyć ile tego gówna jest tam najebanego i czy ktoś stara się bić jakieś rekordy.

Kolejne statsy które kocham to statusy typu „uczę się” albo „zajęta” bądź „nie przeszkadzać”. Okej, tylko niech ktoś mi powie CZEMU DO CHUJA NĘDZY DZIWKI te osoby siedzą na Dostępnym ? Jeżeli
kujesz to nie siedzisz na GG, jeżeli siedzisz na GG to nie kujesz, proste. Nie chcesz żeby ktoś do ciebie pisał to mu to powiedz a nie wymyślaj takie pierdoły. Nieliczni którzy idą się uczyć, zmieniają status na Niedostępny i chwała im za to, ale większość jak jebane  leniwce, tkwią w tym jebanym statusie. Chore.

Kurwa ludzie , macie problemy ? Są poradnie psychologiczne - psychiatryczne.
Jesteś Dostępny , to bądź. Nie rób innym przykrości z czytania Twojego statusu.

Tyle.

Ave OPISY !

sobota, 4 września 2010

foteczkowe przemyślenia.

Już wcześniej wspominałem o fotkach lecz dziś zajmę się nimi od tej najbardziej amatorskiej strony którą Polacy reprezentują zawzięcie i z jakim efektem ? Właśnie do tego zmierzam.
Efekty są jakie są , większość ich widujemy na różnych portalach związanych z fotografią tudzież portalach społecznościowych z dużym naciskiem na te drugie , dlatego chcę opowiedzieć o moich obserwacjach i przemyśleniach na temat zdjęć na portalu ' nk.pl ' ponieważ niedawno założyłem i to co zobaczyłem skłoniło mnie do napisania tego.
Opowiem o kilku zjawiskach bądź sytuacjach i ogólnie co widzimy na owych zdjęciach , akurat przygotowałem się na owego posta więc podam kilka przykładów i krótko je opiszę.

Więc na sam początek mamy sam kąsek sporego mięska.

O ile mi wiadomo portal nasza klasa miał być portalem do odnajdywania znajomości z dawnych lat , a tu proszę , ilość cellulitu świadczy o doskonałej diecie , oczywiście lusterko - komóreczka , szkoda że tylko jedna - szara. Po co ma być widać twarz ? Jak można poznać po telefonie lub po umywalce.
Skoro wstawiasz takowe zdjęcie na profil , poproś znajomych lub tatę o ocenienie Twojego stanu zdrowotnego.
 Następnie znalazłem takiego gangstera :

Już na początku w oczy rzuca się dość spora ilość pieniędzy , nic bardziej mylącego - zrobione z myślą odwrócenia wzroku od szpetnej twarzy. Widząc ubiór i jakość i cała estetyka z którą wykonano zdjęcie  - nie powalającą na kolana , mogę jedynie stwierdzić iż pieniądze zostały pożyczone od Mamy albo chłopak sobie kredyt. Chcę więcej takich zarobasów w Polsce!
Mówiąc teraz o miejscach w jakich owe zdjęcie zostało zrobione możemy ujrzeć naprawdę rozmaite widoki , budynki , ściany .. ale także jak w poprzednim zdjęciu jeszcze wyżej również Łazienkę , ale to co przedstawia zdjęcie kolejne po prostu nie mieści się w przysłowiowej PALE.

Tak , wiem że chciałaś żeby było sweetaśnie i cool. YOU DO IT WRONG !
Jednak nie wyszło Ci to za dobrze , samo miejsce to już dopierdala totalnie mózg , a co dopiero sama poza i sytuacja w jakiej zostało zrobione to zdjęcie jest niemożliwa , twarz zasłonięta żeby nie było lecz na twarzy był uśmiech co potwierdza na obecność Tatusia który robił zdjęcie , nie wiem jakie przesłanie ma nieść to zdjęcie i pewnie i tak bym go nie zrozumiał. Ale cóż poradzić 'ŁAZIENKOWE FOTKI' są bardzo popularne wśród nastolatek chcących pokazać swoje wdzięki na portalach społecznościowych zamiast swojej twarzy z pryszczami wyglądającymi niczym pizza.
A najciekawsze wg mnie zdjęcie zostawiłem na sam koniec bo tu już pomysł wziął górę nad jakimkolwiek organem służącym do myślenia.

Myślę że komentarz jest zbędny aczkolwiek , przydałoby się wprowadzenie egzekucji w Irakijskim stylu tym co są ich marną kopią z arafatkami za 15 zł spod bramy na rynku i pistolecie na kulki z kiosku , rozumiem gdyby to zdjęcie przedstawiało jakiegoś profesjonalistę z Iraku to mógłbym uznać że to jest pamiątka z wakacji , a tak to dzieci i ich pomysły znowu górują na portalu.

Gdyby wziąć cały ogół zdjęć użytkowników na owym portalu , oczywiście tych 'nie fikcyjnych' to naprawdę mały procent z tych ludzi ma zdjęcia mieszczące się w pewnych normach gustu i zdrowego rozsądku.
Cóż poradzić na mentalność i stan umysłowy młodzieży egzystujących w tym kraju , myślę że jedynym rozwiązaniem na taką głupotę - nazywajmy rzeczy po imieniu , jest po prostu odłączenie w każdy możliwy sposób od świata , a tym bardziej od internetu , zabrania aparatu to rzecz oczywista , bo nie jest on przedmiotem do zabawy.
Nie miałem konta na tym portalu z dobre już pół roku od usunięcia poprzedniego , nic mnie nie zdziwiło, ta sama monotonia - kolory od których można dostać epilepsji , gry które są tak pokurwione jak system restrukturyzacji zadłużenia Angolii , zrobione z myślą zabicia czasu dla dzieci z niedorozwojem mózgowym.
Od tego wszystkiego postanowiłem założyć firmę przeciwko takowym błędom ludzi jakim jest portal nk.


i to chyba tyle.



AVE NK!

środa, 1 września 2010

first day at school.

Tak , wchodząc do autobusu widząc ucieszone mordki tych lamusów które wybierają się do pierwszej klasy - pierwsze słowo które cisnęło się na usta.. to JA PIERDOLE , Co za ludzie , Co za kraj , Co za burdel.
W tejże chwili uświadomiłem sobie iż nie wybaczę matce że mi zamydliła oczy i posłała do tego Auschwitz , to jest naprawdę smutne i żenujące iż jak na nasze realia wygląda obraz Polskiej szkoły i szkolnictwa , cóż poradzić nie znajdziemy takich słodkich obrazków rodem z amerykańskich filmów czyt. podjeżdżających uczniów Dodge'ami Chargerami bądź Cadillacami Escalade'ami , albo co najlepsze! AMERYKAŃSKIE STOŁÓWKI - to jest kurwa jeden wielki fenomen , ale za chuj bym nie chciał tego przenieść do polskich szkół ponieważ standarty by się o wiele podniosły a przyrost wagi u uczniów byłby 40 razy szybszy niż obecnie.
Fajnie to wygląda w filmach jak dzieciaczki w koledżu podchodzą z tackami do lady za którą stoi KUCHARKA-CZOŁG która podaje picce + frytki + cole light  lub inne frykasy , a po roku w tejże szkole rodzice się dziwią że dziecko jak poszło do szkoły ważyło 60 kg a po powrocie 90 kg , ale u nas jest na szczęście odwrotnie , nie żebym mówił z doświadczenia bo takowego nie posiadam jeśli chodzi o stołówkowanie się w polskich szkołach ale widząc co jest na MENU i z opowieści różnych osób to naprawdę żołądek chowa się do dupy.
Dobra wracam do mojej placówki edukacyjnej , a mianowicie nie będąc w stanie trzeźwości ponieważ wolałem wypić 3 piwa żeby nie pobierać na bierząco aktualizacji co prawi nasza wspaniała dyrektorka tak więc komentowałem wszystko co wypowiedziała , nie obeszło się bez totalnego śmiechu na pół sali , jestem w klasie maturalnej = mam na wszystko/wszystkich wyjebane.
Po liście do koryntian od pani Dyrektorki , poszliśmy everybody do klasy.
Widząc uśmiechnięty kwadratowy ryj , z tak licznymi zmarszczkami  mojej wychowawczyni , jak na dupie tatara. Miałem ochotę pociąć jej mordę po czym zrobić puzzle , przefiltrować jej zębami żwir.
Ale nie mogłem się mogłem sobie odmówić docinków typu ' chyba sobie pani ze mnie jaja robi ' , oczywiście wiem że to dziecinne , ale cóż poradzić - ta szkoła mnie takowego zachowania nauczyła , nie tak jak wielu pierdoli że ulica bądź dom.
Następnie wpierdoliła nam taki plan lekcji że mam ochotę całą kurwa komisję oświaty i edukacji pozwać do sądu za takie idiotyczne rozporządzenie, ale to w polskim stylu , bo jakże - musimy się wyróżniać na tle innych państw , KURWA , wyróżnianie się nie zawsze nie znaczy być oryginalnym , a w tej sprawie to słowo nabiera całkiem innego znaczenia.
Zresztą ten cały dzień wyglądał mi na ten w którym Jaruzelski ogłosił Stan Wojenny w polsce , ale tylko na ogół.

tyle z editu.


AVE szkoła !

wtorek, 31 sierpnia 2010

liceum&technikum

"Jak przetrwać w Liceum bądź Technikum ".
No cóż, będąc nieskromnym, powiem że mam niejakie doświadczenie.

A więc, jak żyć by przeżyć ?

Zasada 1: Nie bądź lamusem. Nikt nie lubi cweli siedzących pod
scianą którzy nie otwierają do nikogo mordy. Gadaj, rozmawiaj itp.
Nawet jak wyjdziesz na idiotę to przynajmniej na takiego co umie
mówić.

Zasada 2: Grupa to podstawa. Jeżeli chcesz owocnie przeżyć 3 lata lub 4 lata
(lub więcej jeżeli jesteś debilem) w w szkole średniej, musisz mieć swoją grupę.
Ludziom "przebojowym" jest to nie potrzebne bo ich grupą jest cała
szkoła, ale nie oto chodzi. Musisz wynaleźć sobie 2-4 osoby z
podobnymi poglądami itp. Uważaj! Unikaj towarzystwa geeków i
lamusków bo sprowadzisz na siebie zagładę. Lepiej już zaznajomić się z dresami niż fanami Star Treka.

Zasada 3: Kiedy trzeba, bądz chamski. Jak ktoś ci pojedzie,
wal odrazu z grubej rury. Ludzie straszą ale rzadko kiedy rzucają się
na kogoś z łapami. Ktoś ci mówi że jesteś debil - powiedz że jego
matce wczoraj to nie przeszkadzało, itp. Nie można dać się zakopać.

Zasada 4: Przerwa to twój przyjaciel, więc korzystaj z niej a
nie siedź w sali. Spóźniajac się trochę na lekcje w otoczeniu kilku osób sprawiasz wrażenie luzaczka który ma co robić.

Zasada 5: Nie bądz sługusem. Nie daj się wrabiać
w przenieś/podaj. Raz w to wjebany, już sie nie wygrzebiesz.

Zasada 6: Nie zrywaj się. Prawda jest taka - im
więcej i dłużej jesteś w szkole tym lepiej. Można nic nie robić i ciągle
być nie przygotowanym ale ważne żeby ciągle być na lekcjach.
To zajebiście owocuje. Pozatym nic bardziej nie wkurwia nauczyciela
jak uczeń który nic nie robi ale jest na każdej lekcji i na koniec
ma 100% frekwencje.

Zasada 7: Rodzielaj szkołe a znajomych. Nie radzę sprowadzać
starych znajomych i poznawać ich z ludźmi ze szkoły. Bóg jeden wie
co z tego wyniknie. Lepiej mieć dwie grupy towarzyskie.

Zasada 8: Kłam. Kłam o sobie, o przeszłości, o wszystkim. Póki
poruszasz się w granicach "niesprawdzalności" tj. czegoś czego nie
można sprawdzić, jesteś bezpieczny. Dzieki temu będziesz miał
ciekawe historyjki do opowiedzenia itp. Pamiętaj żeby sie głupio nie
wjebać mówiąc np."mój tata to kosmonauta" a na zebranie przychodzi staruszek z cynglami na nosie.

Zasada 9: Żryj własne żarcie. Jeżeli podliczy sie balans wydanej
kasy na żarcie w szkołach, to krew człowieka zalewa. Nie warto, choć
czasem kusi. Lepiej nawpierdalać się przed wyjściem albo wziąść pół
lodówki ze sobą.

Zasada 10: Spryt=brak nauki. 12 lat szkoły wykreowało u mnie
zmysł, specjalną umiejętność pozwalającą na wyczuwanie zagrożenia
przed jego nastąpieniem (coś jak zmysł petera parkera). Odnosi się
to do nauki. Doskonale wiem na które sprawdziany się uczyć, na które
nie, na które robić sciągę, a na które ostro zakuć w dupe. Dzięki temu zaoszczedzam czas, energię i nerwy. Prawda jest taka, że na większość przedmiotów nie trzeba się uczyć. Wystarczyt napierdalać referatami, być na lekcjach, udzielać się (najlepiej błędnie czasami, to kreuje obraz takiego co nie wiem ale się pyta i stara się
dowiedzieć).

I to chyba tyle. Mógłbym takich zasad wypisać o wiele więcej, ale te
mi przyszły do głowy jako jedne z ważniejszych.

gdzieś dawno znalezione , odnowione.
Tak więc nie ma się czego bać Moi Drodzy ! bo to naprawdę nie jest takie złe jak wygląda!
4 Technikum mnie wita , nie boję się bo nie ma czego , będzie co będzie - maturę trzeba zdać.

skul!

Ostatni dzień wakacji , za oknem napierdala deszcz , na wszystkich portalach społecznościowych bądź na komunikatorach opisy/statusy gdzie ludzie płaczą/żalą się/cierpią iż ten dzień w końcu nadszedł - I CHUJ.
Źle Ci , cierpisz z powodu końca wakacji które przesiedziałeś w domu opierdalając się kutasem do góry , zatrzymaj owe gehennę dla siebie , wystawiając pojebane opisy typu 'OMFG ostatni dzień wakacji - zabiję się'
zmuszasz mnie do zrobienia dwóch rzeczy po 1 - obić Ci ryja i przefiltrować piasek z piaskownicy Twoimi zębami  po  2 - zaczęcia się martwić co w tym roku i ostatnim odpierdolę w mojej szkole.
Wystawiając owy status denerwujesz wszystkich wokół ponieważ przypominasz im o tym co wkrótce nadejdzie i to nie z powodu opisu lecz Twojej głupoty. Boli Cię to ? Daj adres , wyślę Ci krzyż i komplet gwoździ - przybijając się , poczujesz ulgę.
To pierwsza sprawa która zaczęła mnie wpieniać odkąd włączyłem to pudło , druga sprawa to właśnie podsumowania owych wakacji które były pełne wrażeń , atrakcji , pieniactwa i ogólnie w chuj nudne.
Napiszę co chciałem zrobić/zrobiłem/nie zrobiłem lub odwrotnie ,w te wakacje.

1. Chciałem zawzięcie gdzieś pojechać coś pozwiedzać ,ale los był łaskawy i zostałem w Krakowie..

2. Chciałem iść do pracy - lipiec minął , sierpień minął i okazuję się że umiem się utrzymywać bez pracy. bosko

3.Chciałem kupić rower - niestety również nieudane zobowiązanie , ponieważ pieniążki poszły na to i owo.

4.Chciałem zacząć pracować nad swoją kondycją i życiem zdrowotnym , skończyło się na piccach , piwach , wódce i chipsach.

5.Chciałem chociaż raz zanurzyć się w wodach lazurowego wybrzeża zwanego Zakrzówkiem , aczkolwiek moja noga ani razu nie była w wodzie.

6.Chciałem pojechać na grzyby do lasu - serio.  Jak zawsze , skończyło się tylko na kupowaniu pieczarek w tesco.

7. Chciałem ostro wziąć się robienie prawa jazdy , które już jest in progress od roku , lecz nadal nie odwiedziłem szkółki która jest nieopodal mojego bloku.

8.Chciałem znaleźć miłość wakacji - jak to w cukierkowych amerykańskich filmach z chujową obsadą.

9.Chciałem iż wszystkie dzieci w Polsce utopiły się w Polskim morzu , niespełnione marzenie.

10.Chciałem żeby Beatyfikowano Lecha Ka. ale rząd odrzucił moją petycję , a Watykan dalej stawia opór.

11. Nie poszedłem do tzw. fryzjera - nie wiem co się kryję pod tą nazwą ale na pewno coś co by mi spierdoliło mój hairstyle.

12. Za nic w świecie nie myślałem o szkole i wszystkim co z nią związane , wyszło mi na jak najbardziej dobrze , teraz może być już tylko przejebane.

13. Nie dałem się wciągnąć w wir komercji i nie wystąpiłem w żadnej reklamie sławnej i drogiej marki.

14. Nie pojechałem do Warszawy bronić krzyża , mam nadzieję że zostanie mi to wybaczone.

15. Nie zmieniłem poglądów politycznych - religijnych - życiowych . Dalej możecie mi possać

16. Nie zmieniłem torfu pajączkowi - bo to Tylko pająk.

17. Dalej nie mogę umocnić mojej wiary , i przekonać do dowodów na istnienie 'Boga' , mimo że ten temat jest już oklepany.

18. Dalej nie nauczyłem się perfekcyjnej obsługi programu który czyni Cie ładnym - photoshop'a.

19. Nie przeczytałem żadnej książki zadanej na wakacje , ponieważ nie miałem czasu na tak haniebne czyny.

20. Zrobiłem 3 porządne sesje fotograficzne - moje zdolności nie są już na poziomie IQ gaśnicy pożarnej.

21. Wystawiłem płyty na allegro , które miały już pójść z 3 miesiące temu.

22. Odbyłem najszczerszą nocną rozmowę z moimi przyjaciółmi - bez was Mój świat wyglądałby jak Navi z Avatara.

23. Zjebałem obiektyw od aparatu - oczywiście to nie była moja wina że obiektyw prawie że sam się rozpadł w ręce ,z tego miejsca chciałbym pozdrowić wszystkich specjalistów z firmy NIKON CORP - pierdolnę na waszą fabrykę bombę 10 kilotonową.

24.Wydoroślałem. - wiem że śmiesznie brzmi , a do tego z jaką gracją się wymawia.

25. Zacząłem spełniać swe plany przeprowadzkowe w małym stopniu , ale lepsze coś niż nic.

26. Założyłem ponownie nk żeby ponabijać się z noobów na moim forum klasowym i jechać po grubych pasztetach które mają zdjęcia rodem z Animal Planet.

27. Byłem na jednym koncercie typu deathcore , było fajnie lecz chujowo.

28. Zwiedziłem ciekawe miejsca typu : Prefabet , Liban , Opuszczony Szpital.

29. Strzelałem z mojego okna z AK47 do słodkich dzieci w piaskownicy , szkoda że ani jedno nie dostało.

30. Zrobiłem jajecznice z jak największej ilości składników jaką w życiu widziałem a takowych składników było ok 7.

31. Wypiłem najwięcej wódki w swoim życiu - nikt jeszcze u mnie nie widział tylu butelek Żołądkowej Deluxe.

Jak na razie tyle udało mi się przypomnieć faktów co do moich kontrowersyjnych wakacji , czasami dramatycznych , lecz oczywiście nie mogło zabraknąć wątków komediowych , bo przecież właśnie oto chodzi żeby podczas wakacji się wyszaleć , wyśmiać za cały rok.
Mimo że nie były to moje najlepsze wakacje w życiu i tak wiele przygód ciekawych i tych mniej ciekawych mnie spotkało ,były wzloty i upadki ale raczej było tych pierwszych więcej także nie załamuję się bo mogło być gorzej - np jakaś wielka Asteroida mogła pierdolnąć w nasz kontynent , przebiegunowanie lub przekolonizowanie nacji Afrykanerskiej.
Ale po co filozofować skoro wszystko co piękne , kiedyś się musi skończyć ale warto pamiętać że prawdziwy Polak ma wakacje cały życie niezależnie od tego kim jest, co robi i ile zarabia, Polska to przedewszystkim kraj nierobów a potem alkoholików , złodzieji , żydów , komunistów...
Tak więc mam nadzieję że tego roczne wakacje wam się udały w większym lub mniejszym stopniu , ważne by każdy wypoczął i ruszył z wielkim pierdolnięciem do szkoły by okazać się najgorszym w klasie , i tego wam właśnie życzę Moi Drodzy Czytelnicy.

Ave Wakacje !

piątek, 27 sierpnia 2010

holidejs!

Kochane wakacje , owszem niestety lub stety i bez naszego wpływu na to , kończą się.
Dla niektórych czas przemyśleń , odpoczynku , pracy , podróżowania albo wszechobecnego zawodu uprawianego przez 80 % polskiej młodzieży tzw. OPIERDALANIA SIĘ , nie chcąc być być wyalienowanym również owy zawód uprawiałem , bo cóż miałem robić.
Drugie wakacje z kolei spędziłem w.... Krakowie !

KRAKÓW - jak sama nazwa wskazuje , synonim BURŻUJSTWA , kasy , luksusu , dorożek , kebabów i Lecha Ka.

INFRASTRUKTURA oraz KOMUNIKACJA tego miasta rozpierdala na łopatki , nie wierzysz ? PRZYJEDŹ!
Szybki tramwaj niczym Japoński Shinkansen pomknie z prędkościa 50 km/h by dowieść Cie tam gdzie zapragniesz + dzieci drące mordy , brak tlenu i Geriatra gratis!
Świetnie rozwinięta komunikacja PKP , połączenia ze wszystkimi miastami w polsce + bonus spóźnienia do paru godzin + jedziesz POSĄGIEM i antykiem z czasów PRL'u , niezapomniane uczucie.
Drogi zrobione na podobiznę dziurawego szwajcarskiego sera , jeździsz autem powyżej 200 000 pln ?
 załatw sobie lawetę .

Dla Wszystkich globetrotterów , ludzi szukających przygód niczym Indiana Jones i ludzi którzy się zajebiście nudzą a nie mają co ze sobą zrobić i ze swoimi słodkimi pieniążkami , zapraszam.!
Atrakcji co nie miara! m in. :

Smok Wawelski  - coś na podobiznę godzilli , małe tłuste dzieci robią sobie z nim zdjęcia co najmniej jakby był rodem z pokemonów.

Grobowiec Lecha Ka - no grzechem byłoby nie wspomnieć o czymś co wygląda jak pudełko zapałek i kryje w sobie tajemnice z dnia 10 kwietnia , czasami myślę że to tylko lodówka w której jest mieszka echo.

Kompleks Starego Miasta - Oh tak ! Już wszyscy właściciele knajpek/restauracji/hotelów znajdujących się na Rynku już zaciera rączki i próbuje włożyć największego cukierkowego kutasa do waszych ryjków byście tylko zostawili tam jak najwięcej pieniążków.

Kazimierz - ulubiona miejscówka antysemitów i nacjonalistów , a do tego w chuj drogo. - Jeśli czujesz się dość żydowsko lub masz dobrą głowę do interesów , musisz się tam udać!

Wawel - Dawna siedziba Królów Polski , dziś tylko ATRAKCJA turystyczna na której da się zarobić ile wlezie, zawsze w renowacji , wszędzie zabytkowe ogrodzenia rodem z budowy i nic ciekawego tam nie ma oprócz komnat w których wylewa się wręcz obraz dawnego burżujstwa Polaków.

Planty/Bulwary Wiślane - niby nic specjalnego(dla niektórych dość sentymentalne miejsce) , masa grubasów zapierdalająca na rolkach bądź rowerku.

Sukiennice - otwarte od 3 września , zobaczymy co się z tego wykluje , wcześniej mogłeś tam znaleźć dosłownie wszystko od jebanych futer z surykatek z Zambii po pamiątki z Wieliczki i wibratory z podobizną Smoka wawelskiego . Ogółem wielka inwestycja która kolejny raz trzepie kasę na Polaczkach i zagranicznych :)

a do tego drobnostki typu :

Kopiec Kraka - będąc tam pierwszy raz , naprawdę miejsce wywarło na mnie dobre wrażenie , samo położenie i magia miejsca , polecam.

Dolina Kobylańska - wapienie , jura krakowsko-częstochowska , dla ludzi którzy lubią bliski kontakt z naturą i dla ludzi którzy mają swoje zamiłowanie we wspinaczce.

Zakrzówek - dziś miejsce służy wyłącznie do tzw. menelstwa , od chuja butelek , petów , patyków i bóg wie czego , pod względem ilości utonięć drugie miejsce tuż po Kryspionowie, niby Lazurowe wody.. ale to TYLKO kolor.

i chyba tyle z tego jakże komercyjnego miasta ale z drugiej strony są pewne aspekty i sprawy w których inne miasta z Polski lub z Europy mogą nam pozazdrościć i klęknąć do miecza :)

Mamy od chuja zabytków należących do Światowego Dziedzictwa Kultury JUNESKO.
Mamy największy rynek w Europie , co prawda kwadraciak bo 200x200 .
W 2007 roku bodajże odwiedziło nas więcej turystów niż Paryż moi kochanie , więc mamy prestiż i renomę , a także respekt wobec innych.
i najważniejsze...
LUDZI ! wow  nie ? Aczkolwiek będąc gościem w różnych miastach w Polsce i w tych dużych i w tych nieco mniejszych , a naprawdę większość Polski zwiedziłem i wiele osób poznałem ,lecz  nigdzie indziej nie było tak zajebistych osób pod względem humoru,sentymentalności,mentalności i w ogóle pod każdym względem.

Powtórzę to pewnie nie raz , ale jestem zakochany w tym komercyjnym i wiejącym burżujstwem mieście , może przez to że jestem przywiązanych do miejsc które mają dla mnie ogromne znaczenie , mimo wszystko nie wyprowadziłbym się nigdy stąd , no chyba że Kaczyński znowu by został prezydentem , to ostatni w Polsce gasi światło :)


to chyba tyle

Ave KRAKÓW !

wtorek, 24 sierpnia 2010

pierdoły.

Ogólnie wakacje się kończą w następnej notce podam kilkadziesiąt rzeczy które zrobiłem/nie zrobiłem/chciałem zrobić w te wakacje , po drugie nie mam zbytnio materiału ani jakiejś wyższej idei żeby napisać coś długiego , ale pod wpływem muzyki na nasz polski patriotyzm , jedno słowo które ciśnie mi się na usta to .. sami wiecie.
W sumie pierdolą mnie piosenki zagranicznych wykonawców , ma być gitara w miarę rytmiczna perkusja no i jakiś dobry wokal byle nie taki jakby jaja w imadło wkładali , ale do czego zmierzam.... no właśnie , jako że 
jestem strasznym melomanem , słucham prawie każdej muzyki w przedziale blues/jazz/klasyczny rock/metal to pozwolę sobie napisać o zespole ze Szwecji jakim jest oczywiście Sabaton , niegdyś bardzo lubiłem ten zespół , oczywiście jak każdy fan który ssie płyty z neta musiałem się przejść na owy koncert , mimo że było to 2 lata temu - Wrażenia murowane. LEPIEJ NIŻ W ENERGY 2000 .
Zraziłem się okrutnie po tym koncercie do tego zespołu , atmosfera na koncercie była rodem z wiejskiej dyskoteki pod Warszawą , ale zostawmy te sprawy na boku i przejdźmy do mojej postowej intencji.

Nigdy, ale to nigdy w swoim zasranym życiu nie słyszałem żeby ktoś napisał utwór ( mówiąc o 40:1 , Uprising zostawię na następną notkę)  o Polsce który miałby opisywać wydarzenia z przeszłości , mało tego , żeby się rozszedł z takim echem że kurwa na TVN Meteo o tym mówili , serio. 
Pytanie : Zrobili dobrze czy źle ? 
Otóż utwór zrobił takie Tsunami w Państwie iż porwało się na to setki tysięcy młodych ludzi którzy tak naprawdę gówno wiedzą o patriotyźmie a co dopiero o przeszłości tego narodu ,tylko z tego względu że podoba im się ten utwór 'BO JEST O POLSCE' i chuj.
Po powstaniu teledysku oczywiście oficjalnego bo tych nieoficjalnych było więcej niż pornosów na redtub'ie , niżeli samych tłumaczeń tekstu , które były torturą dla moich oczu , a co do lyrics'ów w oficjalnej wersji teledysku  to się nie wypowiem ponieważ były by same ***** . Nie ważne.
Zaczęły się koncerty , autografy, koszulki , chuje muje dzikie węże. SABATON ZARABIAŁ NA GŁUPICH POLACZKACH , I DALEJ TO ROBI. 
Ciekawe czy w Niemczech zrobili kurwa taką paradę , fanfary i ssanie pały o utwór o Dywizji pancernej zwanej Dywizją Duchów (kawałek Ghost Division) , nie wydaję mi się . Polska to taki cukierkowy kraj , że jak się da gówno w kolorowym papierku to weźmie ,a co! Bo ładnie wygląda , odpakujesz ........A TU ! Taaadaam ! Dałaś się zrobić w chuja już drugi raz Polsko , robiąc z dałnem Damięckim teledysk do Uprisingu , trzeba było wziąć wyjściową twarz Borysa Szyca i Stuhra . Bosko.
Dziwię się czemu polscy artyści potrafią śpiewać o złamanych sercach , o niechcianej miłości , o bóg wie innych sprawach , mógłby ktoś się wziąć za coś takiego jak zrobił to Sabaton , i zrobić utwór z pierdolnięciem żeby było wiadomo że Polacy pamiętają , NIE INNI.

Także , Wszyscy z Sabatonu powinni dostać Obywatelstwo Polskie a Polska powinna zmienić nazwę na....

SABATON...

i dałn kras chciał pozdro więc masz :*

sobota, 21 sierpnia 2010

fotoski

Zaniedbałem, fakt.
Ale to to tylko z tego powodu iż sprawa w kraju ucichła nic się nie dzieje , wszystko rozeszło się po kościach i nie ma o czym pisać , no ale czy tylko w Polsce i  polityce można znaleźć elementy do zdenerwowania ? , otóż nie moi państwo.
Ostatnio w moim , i także innym otoczeniu zaobserwowałem że tak powiem zjawisko ' pseudofotografii ' które już panuję od dłuższego czasu , lecz dziś wpadłem na pomysł żeby coś o tym napisać , a jeśli pisze - to znaczy że mnie to irytuje/denerwuje/wytrąca z równowagi.

Jak wiadomo , fotografia już od pokoleń jest dość rozpowszechnioną i uprawianą przez ludzi dziedziną sztuki , lecz myślę że z biegiem czasu , tudzież technologi ,ludzie zapominają co tak naprawdę oznacza słowo Fotografia - nie będę żadnych greckich tłumaczeń tu pisać ani coś w tym stylu , Fotografia - łapanie chwil , satysfakcja , dla mnie to pewnego rodzaju medytacja , czas na uspokojenie się , wyrażanie siebie poprzez fotosy , dla wielu ludzi praca i pełen szacunek dla nich , z myślą że też kiedyś będę utrzymywał z tego rodzinę , ale nie o tym mowa.
Tak jak wspomniałem słowo fotografia jest ginącym terminem w tych czasach , słowo traci tyle na wartości że szkoda słów, tylko nieliczni praktykują tradycję prawdziwego znaczenia owego słowa ,oczywiście są pewne granice których się nie przekracza ,ale wg mnie wiele osób to robi myląc słowa 'fotografia' a 'zdjęcie' , na pierwszy rzut oka różnią się bo się różnią ale czy naprawdę chodzi o to samo ? dla normalnych śmiertelników nieznających się na tym te dwa słowa będą jedynie synonimami , a dla ludzi z kręgu doświadczonych będą dwa kompletnie obce słowa , cóż poradzić.
Wróćmy jednak do zjawiska 'pseudogfotografii'.
Jeśli myślisz że jak Twoi zarobieni rodzice kupią Ci drogi (bo o to tu właśnie chodzi ) aparat i najlepiej żeby miał obiektyw dłuższy niż murzyńska pała , bo chcesz sobię popstrykać zdjęcia na naszą klasę lub na inny portal społecznościowy. -  Jedna rada - Rób zdjęcia kanapką.
Jeśli myślisz że jak zrobisz kilka zdjęć mostu/parku/byle gówna , przerobisz je na czarno-białe. - Nie czyni z Ciebie fotografa.
Jeśli chcesz się wylansować przed nowo poznanymi ludźmi lub swoimi znajomymi , żeby wiedzieli jaki to fotograf z doświadczeniem nie jesteś -  kup cyfrówkę , małe gabaryty , zdjęcia odzwierciedlają Twój stan umysłu.
Jeśli myślisz że zrobisz kilka dobrych zdjęć bo przypadkowo Ci się tak palec na spuście migawki omsknął i zrobisz 3 zdjęcia , połączysz je za pomocą programu i wyjdzie Ci jakieś kosmiczne gówno mimo że znajomi powiedzą ' o kurwa , ale zajebisty hdr ' , ludzie z kręgu wtajemniczonych mogą powiedzeć ' ale chujnia , przesadził z grunge'em '
Ależ oczywiście , większość z was (o ile ktoś to czyta) pomyśli sobię ' a idiota pisze bo mu się nudzi , a pewnie nic o tym nie wie '
Otóż mimo że dopiero się uczę , rozwijam się w dość niezłym tempie , wszystko idzie w dobrą stronę , tez nie mogę krytykować innych ponieważ aż tak nie zgłębiłem się jeszcze w tajniki fotografi , a to że prawie od pół roku zajmuję się tym dość na poważnie , a od ostatniego miesiąca bardziej poważniej to świadczy o mnie że robię to co kocham , zawdzięczam to jednej osobie która mnie w to wciągnęła i jesli się uda zrealizować marzenia tudzież plany , będe jej wdzięczny do końca życia . Krzyśku dzięki wielkie ! <3
Osoby czytające jeśli chcą się dowiedzieć gdzie można obejrzeć moje prace , tudzież fotografie ze sesji zdjęciowych , podam linki , ocenicie , wypowiecie się na temat :)

chyba tyle.

Ave Foto !

środa, 18 sierpnia 2010

tablica&monument

Wybaczcie iż dopiero teraz się wziąłem za pisanie , ale wczoraj z lekka byłem nieco zajęty..
Dziś pół dnia leczę kaca&ból dróg oddechowych i płuc , ale nie będe już gadał bez sensu , przejdźmy do rzeczy.


Jak w temacie powyżej rozwinę 2 tematy , jeden jest kontynuacją poprzedniego posta a drugi świeży :)


Otóż jak wiadomo odsłoniono tablicę ku czci byłego pana króla Prezydenta&Pierwszej Damy , w ogóle fanfary , sztuczne ognie i ssanie pałeczki , wszyscy zniesmaczeni ale co tam :)
Dziś przypadkowo przeglądam serwisy informacyjne i trafiam na BREAKING NEWS z pod pałacu prezydenckiego , i moi państwo jak zobaczyłem ową informacje zacząłem klaskać do monitora otóż 71 letni staruszek zdobył się na odwagę i jebnął w tablice słoikiem z gównem innymi słowy mówiąc ,własnie on pokazał iż nie tylko młodzież może być zdesperowana i również pokazał że znowu w tym kraju emocje biorą górę nad rozsądkiem.
Mimo że dostał zarzuty i 250 zł grzywnej bodajże, to i tak wielki podziw że to zrobił ale to też świadczy o tym jak pokazuje obraz naszego jakże ekspresyjnego społeczeństwa w jakim dano mi żyć , co nie jest naprawdę miłą rzeczą jak się widzi owe sytuacje.
Ale tu się nasuwa pytanie . czy aby nie ma innego wyjścia by zaradzić takim sytuacjom jak między innymi ta która się wydarzyla ?
Myślę że bez owej tablicy nie było by tyle motłochu co teraz , każde takie idiotyczne posunięcie wiąże ze sobą jakieś konsekwencje i musi coś za tym pójść , a z tego sobię ludzie nie zdają sprawy co jest niemoralne wobec umysłu , i szczerze to się nie dziwie że ktoś coś takiego zrobił jak ten pan w podeszłym wieku , jeszcze brakuje śmiesznych podpisów i poprzerabianych zdjęć , bosko.
a to znalazłem na pewnej stronie internetowej , jakże ukazana jest finezja w tych słowach , i myślę czy aby tej tablicy nie odsłoniono tylko z powodu żeby się ludzie odwalili , śmieszne lecz jednak prawdziwe , będę wrzucał jak najwięcej grafik obrazujących aktualną sytuacje w kraju więc bądźcie czujni :D

Sprawa nr 2 

Są jakieś granice zdrowego rozsądku i smaku , ale to co wynikneło z tego całego chaosu to się wierzyć nie chce.. wiem miałem zniwelować wszelkiego rodzaju wulgaryzmy , ale kto do KURWY JASNEJ RATALNEJ wymyślił postawienie pomnika , tablica i krzyż. WYSTARCZY.
Nie rozumiem już całej ideologi tego przedsięwzięcia , czy to nie jest już lekko przesadzone ?
nie mało nam kontrowersji , policji i darcia ryja ? Czy ktoś tą sprawę na trzeźwo przemyślał ?
Okazuję się iż mamy już gotowy projekcik zapodany przez Fantyków Bojówki Krzyża. otóż :
"Obelisk wierności ojczyzny" ma mieć 8 metrów wysokości. Przedstawia 96 dłoni (ilość odpowiadająca liczbie ofiar katastrofy) wychodzących z ziemi w ruchu spiralnym w kierunku nieba" jak pisze gazeta.pl 
Nie miałbym nic do tego pomysłu , gdyby.. właśnie gdyby to miało wspólnego coś z 10 kwietnia , niby jest ta symoliczna liczba ofiar 96 , ale czy tego naprawdę chcą ludzie ?
A o tym się dopiero przekonamy w najbliższym czasie , o ile owy monument powstanie...

to by było na tyle.

ema !

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

tablica&krzyż

I tak drodzy moi , polityka&zamek z dzwonkami wsadzają nam wielkiego chuja w dupę mówiąc że to marna prowokacja która do niczego prowadzi , napewno jak i Mi także Wam dupą to wszystko wychodzi. 
Nie dziwię się , ale przejdźmy do rzeczy.
Przeglądając i czytając dziś różne portale infromacyjne , z czego naprawdę interesuję mnie jakiś odłamek procentu to czego chcę się dowiedzieć i co mnie interesuję , znalazłem pewien fragment który chciałbym tu przytoczyć. :
"I pomijając większość aspektów tej obrony chciałbym wskazać, że prawdopodobnie sprawa Krzyża była tylko przygrywką do czegoś większego. Była ordynarną sondą, czy władza może posunąć się dalej i np. przenieść ciało Lecha Kaczyńskiego z Wawelu."
(źródło pozostawię dla siebie)
Czyżby sprawa krzyża miała być tylko takim kluczem do wrót piekieł ? Czeka nas coś gorszego ? , mam do tego dość pesymistyczne podejście ponieważ w ogóle nie wierzę w 'umysł' i racjonalność tego społeczeństwa i do tego normalnego podejścia do sprawy  ale, czy coś z tej sprawy wyniknie niebawem się dowiemy :)
Co do drugiej połowy cytatu , cały KRZYŻ i szopka wokół niego to był jakiś swego rodzaju sprawdzian jak zareaguje rząd ? No bo rozumiem , wszystko ma swoje granice ale czy rząd naprawdę nie ma innych spraw niż zajmowaniem się dwoma zbitymi deskami ?
A po drugie kto by się pierdolił z przenoszeniem Lecha Ka. ? , po pierwsze gdzie by go przenieśli ?
i najważniejsze Kto by się podjął tego haniebnego czynu , bo któż przenosi KRÓLEWSKIE szczątki (chuj wi co tam w tym drewnianym pudle jest) i po 3 , reakcja narodu - wg. mnie byłaby kierowania jedynie impulsem , nie emocjami.

Drugą sprawą jaką chciałbym się zająć to odsłonięcie tablicy upamiętniającej jakże tragiczne wydarzenie bodajże z 10 kwietnia kiedy to piękny STALOWY ORZEŁ pierdolnął w ruskie ziemie z takim hukiem że ja pierdole.
O ile mnie pamięć nie myli , i napewno dobrze pamiętam na tym kurwa skrawku granitu są umieszczone 3 nazwiska , nieprawdaż ? i znowu się nasuwa pytanie , CO Z RESZTĄ ? Przecież 96 osób poniosło śmierć , to do jakiej kurwy tylko 3 osoby mają być wyróżnione,  z czego 1 osoba zrobiła coś dla kraju.
Czy ktoś kurwa myśli w tym rządzie ? CO ZA PACAN nie uznaję wartości jaką jest ' śmierć za ojczyzne '
, wiem że przesadziłem ale chodziło mi o całokształt sprawy .
Jeśli bym był osobą bliską z rodziny kogoś kto zginął , pozwałbym kurwa wszystkich ludzi którzy rzekomo maczali w tym ręce , nie rozumiem czym się kierowała osoba projektując tą tablice ?
Czy nikomu nie pierdolnęła do pustej głowy myśl ' ej , ale przecież tam Ci ludzie też ponieśli śmierć i tak samo zasługują wyróżnienie i tym samym sobię zasłużyli na wspomnienie "
Nie wiem gdzie ten kurwa naród brnie... śmierdzi mi to gównem.
Kraj obłudy , mydlenia oczu ludziom , bo przecież to ulubione zajęcie sfer wyższych...

a jutro może jak znajdę czas poruszę sprawę MONUMENTU który ma niebawem stanąć przed pałacem.


ema wam!

sobota, 14 sierpnia 2010

Bóg , Honor , Prezydent.

Pewnie większość się zastanawia w jakim to celu założyłem owego bloga, jak widać w naszym pięknym kraju się ostatnio dość dużo dzieję , także chciałbym zabrać głos jako jeden z nielicznych którzy na łamach for internetowych bądź blogów wyrażają swoją opinie i zarazem wkurwienie które jest wszech ogarniające.
Właściwie treści zamieszczane na tym blogu mają trafić lub otworzyć ludziom oczy na pewne sprawy, myślę jednak że większość czytających (o ile takie osoby się znajdą) nie będzie się ze mną zgadzać ponieważ mam nieco inne zdanie niż 70 %(emeryci , renciści , mniejszości narodowe) społeczeństwa w tym kraju.
Przede wszystkim właśnie to jest motyw przewodni , iż chce wyrazić własne zdanie = co mnie wkurwia , rozśmiesza bądź smuci w tym kraju.
Tyle pierdolenia na temat założenia , a teraz przejdźmy do sedna sprawy.

Jak w temacie , Bóg - Honor - Prezydent.
Czy naprawdę należy łączyć te 3 'rzeczy' ?
Co ma jedno do pozostałych ?
Czemu się dzieję tak a nie inaczej ?

Otóż to mili państwo , w naszym kraju zapanował nowy sport 'Obrona wiary i wszelkich dóbr związanych z parą prezydencką '
Oglądając wszelakie kanały informacyjne , w których naprawdę gówno jest i gówno się można dowiedzieć od jakiegoś czasu każdy wie co jest na ramówkach , tabloidach itp , sławetny Krzyż przed pałacem prezydenckim , i tu już narzuca się pytanie 'Afera o krzyż ?! Jak to?! Przecież to symbol religijny ! ' , jeśli masz skłonność wbić do głowy ludziom którzy stali się FANATYKAMI religijnymi , bo tak już można to nazwać bo kto KURWA JEGO MAĆ robi aferę na całą Europę jak nie świat o dwie jebane zbite deski ? Komu to jest potrzebne , czy ludzie naprawdę zapomnieli gdzie są PRAWDZIWE wartości ?
Rozumiem , jesteś katolikiem/chrześcijaninem , wiążesz z tym symbolem zwanym krzyżem jakieś uczucia bądź więzi to czemu nie weżmiesz go pod ręke i nie pierdolniesz go gdzie indziej.
Jak sobię kościół wychował fanatyków to niech teraz za nich odpowiada a nie dopierdala oliwy do ognia ' no przecież skądże, kościół nigdy się nie miesza do polityki '  to w takim razie KTO KURWA posłał na Wawel Lecha Ka. ? Kancelaria prezydenta ? o ile mi się wydaję pierwszym kto rzucił temat był St. Dziwisz.
Więc niech nie próbują mi wpierać że jest inaczej , jak i tak po pewnym czasie każdy z czasem zacznie to zauważać , ponieważ obywatele ZNOWU przejeli władze nad krajem , bo przecież kto inny podyktował warunki jak nie harcerzyki czy też OBROŃCY KRZYŻA.

Druga sprawa to jak policja i inne służby porządkowe zaczęły odbierać ataki ludzi , rozumiem można jeden raz , dwa razy ustąpić ale kurwa tak się nie stało , stał się taki burdel jakich w Holandii mało , dwie pojebane wierne obrończynie krzyża dzielnie stawiały czoła policji i straży miejskiej i mało tego. WYGRAŁY !
Kurwa , czasami mi brakuje ZOMO'wców , jeden z drugim by dostali pałą , reszta bałaby się nawet podejść

W tym kraju brakuje pokory...i w niektórych przypadkach organu potocznie nazywanego mózgiem.
Jeśli tak ma wyglądać nasz Kraj przez obecne lata , to wypierdalam jak najdalej = zmieniam obywatelstwo , bo widząc to odechciewa mi się mieć w ogóle związanego coś tym krajem oprócz przodków i języka.

ema wam !