poniedziałek, 22 września 2014

WIELKI COMEBACK !

Witajcie !

Bardzo, bardzo długo mnie tutaj nie było, przeszło dwa lata! Wiele się pozmieniało, a w zasadzie wszystko ale o tym kiedyś.

Postanowiłem że wznowię prowadzenie bloga tylko pod warunkiem podróżowania - mam ambitne plany na przyszły rok/lata. Innymi słowy, będzie aktywny wtedy kiedy będę w podróży lub po jakimś wyjeździe za granice - bo szczególnie na tym chcę się skupić.
Więc kiedy będzie następny post, nie jestem w stanie powiedzieć ale mogę obiecać że się pojawi, kiedyś :)

Tego roku postanowiłem na urlop w Grecji, praktycznie nic nie wiedząc o tym kraju/zwyczajach/kulturze/życiu codziennym.
Pojechałem tam bez żadnego researchu, całkowicie zdany na własną intuicję, lecz dopiero na miejscu okazało się że zaskoczyło mnie wiele rzeczy niż zdołałem sobie wyobrazić.
Stąd myśl że pasowałoby dać kilka rad jak spędzić udany urlop/wakacje w Grecji :)
Więc od początku !

1. SAMOLOT CZY AUTOKAR ?

Ze względu na szybko podejmowaną decyzję i na czas który został do wyjazdu postawiłem na autokar. Jeśli ktoś lubi napawać się widokami z okna to musi poczekać aż do granicy Macedońskiej gdyż dopiero tam zaczynają się prawdziwie górzyste tereny gdzie widok zapiera dech w piersiach.
Ale zanim autokar tam dotrze, minie ok. 15 h. Wiadomo samolot droższy, natomiast 21-26 h spędzonych w autokarze nie jest zbyt zdrowe dla naszego ciała.

2. DOKUMENTY

Było bardzo dużo nieporozumień odnośnie tego czy sam dowód czy paszport jest potrzebny do przejechania przez granice państw które do unii nie należą czyli Serbii i Macedonii. W biurach podróży powiadają że dowód LUB paszport, lecz otwarcie powiem że paszport jest obowiązkowy.

3. EURO

Wiadomo jak się mówi o wyjeździe za granice to ważne są pieniądze, jako że waluta którą która funkcjonuje w Grecji jest euro, to warto śledzić aktualny kurs.
Polecam poświęcić jeden dzień na wycieczkę po kantorach w swoim mieście i porównać kursy sprzedaży euro. Chcąc dysponować gotówką powyżej 100 euro warto zwracać uwagę nawet na 2 grosze w kursie gdyż przy takiej kwocie mogą one robić różnice nawet 1 euro, a zawsze to 4 zł.

4. PŁATNOŚCI KARTĄ

Wypowiem się jedynie w kwestii miejscowości w której mieszkałem i okolicy, czyli Nei Pori obok Platamonas i trochę dalej Leptokaria. Bardzo się zawiodłem w tym przypadku, gdyż kartami można płacić jedynie w ''dobrych restauracjach" więc w sklepach lokalnych tzw. "SUPER MARKET" nie uświadczymy obsługi terminali. Dlatego warto wziąć trochę więcej gotówki niż się zakładało wcześniej. 

5. CENY

Niestety tutaj się naciąłem, i wam też odradzam czytanie bredni odnośnie cen posiłków w restauracjach i marketach na forach internetowych. Ma się to nijak do rzeczywistości, ceny dobrego obiadu jest nieco wyższa niż 5-6 euro jak czytałem wcześniej. Tyczy się to również piwa w barach, które oscylują od 2,5 euro w górę. Natomiast chleb już od 0,80 euro do 1,90 euro za taki wyjebany w kosmos! Szynkę i ser można znaleźć w opakowaniach które są opatrzone znakiem "1e", i są całkiem smaczne.

6. DOSTĘPNOŚĆ PRODUKTÓW

Jeśli będziecie potrzebowali zrobić cokolwiek do jedzenia na bazie śmietany/mięsa mielonego, czyli nasze popularne spaghetti czy bolognese czy carbonara to możecie zapomnieć gdyż mięso mielone bardzo rzadko występuje w formie takiej paczkowanej jak u nas. Są to gotowe kotlety, często przyprawione z dodatkami warzyw czy innych dodatków, prędzej już o świeże piersi z kurczaka, lub inne mięso. Kolejna rzecz ze śmietaną, ani ani 12% ani 18% i ani 30% nie da się znaleźć w marketach, jedynie jogurt naturalny który nie jest jednak zamiennikiem ale nic innego nie znajdziecie.

7. SIESTA

Coś o czym kompletnie nie wiedziałem i zbiło mnie z nóg. 
Jedynie ze siestą kojarzył mi się Meksyk, nic bardziej mylnego - to obowiązuje również w Grecji, także markety, knajpy, restauracje mają wyznaczone godziny mniej więcej : 14.00 - 18.00 gdzie są po prostu zamknięte. Natomiast plusem jest to że zamykane są one najczęsciej po 23, także na zakupy spokojnie zdążymy.

8. ŚRODKI TRANSPORTU

Ciężko kolejny raz mówić mi o innych regionach Grecji, niż o tym w którym byłem. 
Ale miałem okazję poruszać się pociągiem między miastami oddzielonymi ok. 30 km od siebie, trasa zasadniczo trwa ok. 4 min co dla mnie jako Polaka jest cudem przebyć taką odległość w tak niedługim czasie. A komfort jazdy jaki oferują pociągi w cenie 2,3 e za bilet normalny jest na prawdę niezły w stosunku do kwoty jaką płacimy za bilet.

9. WYCIECZKI

Jadąc z konkretnego biura podróży, w większości mamy propozycje wycieczek fakultatywnych - mniej, lub bardziej atrakcyjne. Natomiast ceny w większości mogą budzić pewne wątpliwości.. Czy jednak nie przepłacamy? Dlatego moja propozycja jest całkiem prosta, w mieście w którym będziecie stacjonować na pewno są jakieś lokalne biura podróży które będą oferowały praktycznie te same miejsca które poleca wasze rodzime biuro, tyle że po cenach czasami 50% niższych! Na prostym przykładzie : Wycieczka do Meteor (Klasztory na skałach) z naszego rodzimego biura podróży kosztowała 25 e , natomiast po znalezieniu lokalnego biura i chwilowej rozmowie okazało się że możemy mieć wycieczkę z szerszym programem wzbogaconym o ciekawe rzeczy za 15e - czyli jesteśmy 10 e do przodu a zwiedzimy więcej. Dlatego warto czasami poszukać, popytać a nóż coś lepszego się znajdzie.

10. POGODA

Sam będąc pewien że przez cały urlop będzie pogoda dopisywała jak to w słonecznym kraju, jednak się myliłem. Sprawdzając prognozy nie mamy 100% gwarancji że takowa aura właśnie będzie, w przed ostatni dzień gdy trafiła się wycieczka na Olimp, zaczął szaleć sztorm na morzu a z nieba spadały hektolitry wody.. Woda na ulicach była powyżej kostek, a tu trzeba maszerować po miastach i górach. Mając w walizce jedynie marynarkę i kilka koszul z długim rękawem.. 
Więc dla świętego spokoju obok krótkich spodenek warto spakować choćby kurtkę przeciwdeszczową, bo pogoda może się zmienić w ciągu kilku godzin.

To na razie tyle co przychodzi mi do głowy z takich głównych rzeczy, mam nadzieję że informacje które zawarłem i trochę rad z doświadczenia na własnej skórze komuś się przyda przed wyjazdem na wakacyjny urlop.

A w przyszłym roku, bo dopiero wtedy myślę że coś się pojawi (chyba że do końca roku odwiedzę jeszcze jakiś kraj) mam w planach wyjechać na urlop do kraju kwitnącej wiśni czyli - Japonii :)
Ambitnie ! 

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie podróży czy wskazówek to piszcie na maila :) 

kamilgrygiel91@gmail.com



Ave Zorba!

niedziela, 2 września 2012

rockografia

A oto kilka fotografii z czwartkowego koncertu w Klubie MASADA koło Kazimierza. Próbowałem jak najbardziej subiektywnie wybrać te fotografie które jednak odbiegają od tych typowo koncertowych. Oto rezultaty..

Wracając do tematu reportażu nadal jest to w fazie przygotowawczej.. zero fotografii - sama głowa...

wtorek, 28 sierpnia 2012

B&W

Tak jak wspominałem w poprzednim poście myślałem długo i nadal mam w planach zrobić reportaż długoterminowy , tym bardziej że już opracowałem mniej więcej temat i schemat w jaki sposób miałbym ukazać to nad czym będę pracował. Projekt jak na razie zostanie owiany tajemnicą , jeśli ktoś czyta to na pewno więcej szczegółów będzie się pojawiać na blogu w późniejszych postach. Bardzo zainteresowałem się w ostatnim czasie fotografia streetową/reportażem. Jest to najbardziej wyrazista dziedzina bądź kategoria fotografii która w taki sposób uświadamia człowiekowi jak wiele rzeczy się dzieję wokół niego których nie zdoła zauważyć i dlatego zacząłem się tej technice przyglądnąć bardziej. Jak na razie kilka zdjęć ot tak zrobionych na krakowskim rynku.

Więc jak na razie takie małe przygotowania , wdrożenia się tłum....

sobota, 25 sierpnia 2012

połlend

Nie umiem żyć bez postów tutaj za chuj. Przyznaję się jestem lamusem który nie może się odczepić od swojego stażu tutaj bo nawet nie pamiętam kiedy stuknęło dwa lata od kiedy prowadzę bloga , aż tak dużo rzeczy się zmieniło w moim życiu że trudno tego nie zauważyć. Dziś będzie niecodziennie , nie będzie śmiesznie , nie będzie ironii aż w tak dużej ilości, dziś będzie po prostu szaro , monotonnie - tak jak wygląda życie każdego z nas , no albo prawie każdego. Życie w Polsce jest bardzo specyficzne , nie ma ludzi w tym kraju którzy by nie narzekali na ceny, na polityków , na rząd , ogólnie to co może nasz mózg pojąć. Ogólnie więc narzekamy na wszystko , mamy tak samo to we krwi jak odwieczny problem z alkoholizmem i bezrobociem , ale takie są realia których nie możemy pokonać. To co że mamy takie naleciałości historyczne , wśród państw z ktorymi graniczymy na wschodzie nie przelewa się mniej za kołnierz.. Ale do czego dążę.. w Polsce po prostu da się żyć tylko mając wyjebane na totalnie wszystko bo tu jest tak chujowo , szaro i smutno. Tak jak ktoś pięknie ujął , że w polsce idąc do kina - dostajesz kurwicy , idziesz do parku - dostajesz kurwicy , idziesz do urzędu - dostajesz kurwicy. W polsce każdy obywatel powinien dostawać ulgi i świadczenia socjalne z posiadania klasy inwalidzkiej z powodu braku rozumu i bycia jebanym kretynem... Dodatkowo na graniach powinny stać wielkie szafy bo wjedżając do polski ma się świadomośc że przekraczasz i naginasz granice rzeczywistości i wjeżdżasz do Narni.. Żyjąc w polsce 21 lat nie pojąłem nadal dokąd zmierza to państwo, nadal dowiaduję się czegoś nowego.. W tym kraju nie można być niczego pewnym bo nie wiesz kto czycha za rogiem ulicy.. Chociaż zdarzają sie pewne wyjątki które dotyczą każdego z nas.. takimi rzeczami rzeczami są : co roku wyższy VAT , Kevin na święta i obietnice polityków które nie spełniają się żaden sposób. Tutaj trzeba się po prostu urodzić , emigrant z innego kraju , turysta nie wytrzymał by w tym kraju żyjąc tutaj pół roku.. bo po prostu by się powiesił...Bo mentalnośc polaków jest tak niewiarygodnie niezrozumiała dla innych nardów gdyż polska jest typowym krajem ze społeczeństwem cierpiącym na ksenofobie, więc stosunek do turystów i ludzi którzy przyjeżdżają by pracować i uczyć się do polski jest znikomy... Więc szczerze wątpię w to żeby polska zaczęła być zauważana przez inne narody jako kraj ogólnie w miarę rozwinięty gospodarczo , przemysłowo i na prawdę godnym poznania społeczeństwem.. Ale tak nigdy nie będzie bo jesteśmy narodem który widzi koniec swojego nosa i nic więcej... O wartości pieniądza i zarobkach w tym kraju nie napiszę gdyż nie ma o czym pisać bo średnia krajowa w Polsce to ok. 500 Euro gdzie w Norwegii jest to 3000 Euro więc tutaj już można zakończyć temat..

Myślę że powrócę do pisania bloga nadal gdyż dalej mi to sprawia przyjemność... a tak na prawdę chciałem sprawdzić co by było gdybym zawiesił ten szajs :D ale widocznie nie chcecie dopuścić do tego co mi bardzo imponuje, także stay tuned ! i.........

Ave Polska

wtorek, 14 sierpnia 2012

waKACje

Tak właśnie oto moi państwo minął półmetek tzw. Okresu Wakacyjnego , dla gimbusów jest to czas w którym trzeba tym prędzej zapijać smutki kończących się wakacji , smutnych wakacyjnych przygód związanych z miłością i nareszcie powrotu do szkoły - czego im zajebiście życzę , bo to co się dzieję w mieście.. przechodzi ludzkie pojęcie , jak wiecie z poprzednich postów nie jestem zwolennikiem wczesnej młodzieży w miejscach przeznaczonych do picia alkoholu i do odprężęnia się czyli w knajpach, a tego ZA CHUJ się nie da uniknąć gdyż pchają się drzwiami i oknami by wypić jedno piwo na kurwa 6 osób , nie rozumiem sensu takiego rytuału i zapewnego go już nie zrozumiem. Trzeba jakoś przecież zrestetować swój mózg do kompletnego zera i zacząć przygodę ze szkołą na nowo, ale co będę się o tym rozpisywał jak w teorii praktycznie wg.takowej młodzieży nic nie wiem , przykro mi to stwierdzić ale ja również uczęszczałęm do gimnazjum i takie sprawy nie są mi obce ale chuj..nie będe się o tym rozpisywał.

KRAKÓW - mekka turystów z całej europy , jedno z najbardziej prestiżowych miast zachwyca swoją architekturą tudzież zabytkami , swoją infrastrukturą która w porównaniu do innych miast wygląda nienagannie , jak i różnorodnością rozrywek które może zapewnić każdemu turyście o nawet wybrednym guście. Po prostu metropolia idealna. Ale wiecie że to jest tylko takie słodkie pierdolenie , żeby nie wyjść na zadumanego i zarozumiałego obywatela miasta Krakowa.. Ale moi państwo , wszystko ma swoje wady i zalety i żadne miasto na ziemi nie jest idealne I TYM BARDZIEJ KURWA NIE JEST TO KRAKÓW. Zawsze kiedy piszę o tym mieście , zalewa mnie kurwica ale to z drugiej strony dobrze gdyż zejdzie ze mnie całkowite ciśnienie gdy napiszę co sądze kolejny raz o tym mieście , zresztą rok temu tak ładnie opisałem co się działo w tym mieście, w tym roku również nie oszczędze swoich 5 groszy i napiszę to i owo.

ROK TEMU BYŁY TRAMWAJE ! W tym roku też miasto nie oszczędziło nerwów na mieszkańcach krakowa gdyż zaczął się remon jednej z najdłuższych ulic w krakowie , mimo to że pół miasta jest sparaliżowane to chuj że pan prezydent wydaje ciężkie miliony na to co się nikomu nie przyda tym bardziej , wiadomości z ostatniej chwili doniosły że Kraków zakupił 4 nowe tramwaje.. NA CHUJ ? Skoro infrastruktura POMIMO Euro 2012 nadal jest w stanie niebywale chujowym. Na dodatek spotykają nas co roku albo częściej większe ceny biletów , nie wiem czemu ma to służyć skoro mieszkańcy miasta nie otrzymuję KOMPLETNIE NIC w zamian, a to również jest smutne.

Kolejnym tematem pobocznym który chciałem tylko tak napomknąć są Igrzyska Olimpijskie , które nie zrobiły na mnie kompletnie wrażenia gdyż państwo które je organizowało czyli Wielka Brytania ma na tyle kasy żeby pozwolić sobię na takie święto tym bardziej że przyniosły one zysk kiedy my liczymy straty po Euro. Polacy przywieźli z tego co pamiętam 10 medali (mogę się pomylić gdyż nie sprawdzałem akutalnych danych) w porównaniu do innych krajów wypadliśmy MEGA chujowo ale to tylko świadczy to o naszym podejściu do sportu i dyscyplin. Jak to mówiono że Polacy próbowali bardzo bardzo , ale wielu przypadkach kończyło się na '' No nie udało się'' było to mówione z takim przekąsem że miałem prawie sie popłakać z żalu. Tak.. cieszę się że wygrała Rosja.

Na samym końcu już wracając do tematu przewodniego czyli samych wakacji które dla mnie powoli dobiegają końca gdyż kiedyś trzeba wrócić do firmy i zarabiać na alkohol i inne przyjemności , stwierdzam że te wakacje były bardzo chujowe pod względem odpoczynku który był dla mnie bardzo ważny , a szkoda gdyż chcialem wyjechać. Jedynie pozostaje mi odłożenie kasy i wypierdol gdzieś w okresie zimowym co by mnie bardzo usatysfakcjonowało.

Apropo fotografii mojej kochanej sztuki. Mam zamiar stworzyć długoplanowy projekt czyli Fotoreportaż , mam wiele pomysłów aczkolwiek może Wy moi czytelnicy (o ile takich posiadam) mają jakies pomysły więc może podrzucą mi jakiś ciekawy temat który z chęcią rozwarzę :) Macie maila alb facebooka więc piszcie !

Ave Wakacje !

niedziela, 22 lipca 2012

OJRO

Jak zresztą wiecie zaniedbuję tego bloga gdyż nie mam czasu , są wakacje , piję i mam dużo rzeczy na głowie które mi wręcz nie pozwalają poświęcać czasu na pisanie o byle gównie że tak się wyrażę. A jako że codziennie spotykają nas dziwne sytuacje , coś się dzieję w kraju i jest to rzecz na tak kurewską dużą skalę że za chuj nie można było by tego zauważyć i dlatego napiszę o kilku z nich. Jak wiecie miesiąc temu mieliśmy zaszczyt włożyć wielkiego kutasa całemu piłkarskiemu światowi organizując Euro 2012 , dla Polski i jej wiernego narodu który bądź co bądź jednoczy się tylko w takich sprawach co jest kurewsko smutne - było wręcz długim ŚWIĘTEM , wszędzie było biało-czerwono , na ulicach , w klubach , kawiarniach , w parkach, w toaletach i nawet w kościołach - WSZĘDZIE. Aż zdziwienie człowieka wzięło iż każdy potencjalny obywatel w tym kraju nagle zaczął się interesować piłką nożną i przez kilka tygodni póki Polska nie wyszła z grupy , świata poza piłką nożną/piciem/oglądaniem meczów nie widział. A TU TADAAM WIELKI BIAŁO-CZERWONY KUTAS , wszyscy zamieniają się w fanatyków sportowych na domiar złego , byłeś lamuskiem i wieśniakiem jesli nie mówiłeś o piłce nożnej podczas trwania euro , kurwa co ludzi skłania do takiej diametralnej zmiany zachowania , jaka wajcha się musi w mózgu przestawić żeby myśleć tak monotematycznie. Odbiegając od spraw czysto moralnych , przechodząc do samej organizaji , wiem wiem , stanęliśmy na wysokości zadania wybudowaliśmy stadiony , TO CHUJ że oddaliśmy je dosłownie dzień przed meczem i rozpoczęciem , do tego sama infrastruktura mówiąc o Krakowie bo tutaj miałem przyjemność doświadczyć na własnej skórze jak do owego święta miasto się przygotowywało. BANERY , PLAKATY , REKLAMY , człowiek dostawał epilepsji idąc przez miasto lub jadąc samochodem. Wszędzie remont , tunele , dworce , budynki , kamienice - ogólnie mówiąc miasto przygotowywało się do święta tak samo jak , odbudowa Warszawy po II WŚ. Zrozumiałbym takie działania gdyby one był robione tak po prostu , prezydent stwierdził że dworzec wygląda chujowo więc jebnijmy nowy tunel , zróbmy wszędzie monitory lcd niech mieszkańcy wiedzą że miasto dba o nich , a nie po kilku czy kilkunastu latach gdy przychodzi co do czego zdarzają się takie sytuacje i robione jest to na 'raz , dwa-trzy'', byłbym lamuskiem gdybym nie wspomniał o funduszach gdyż miasto w ciągu kilku miesięcy uzbierałoby duużo słodziuśkich setek milionów na takie przedsięwzięcie...Państwo wzięło kredyt na samą organizację Euro ? Przyglądając się temu czasami odnoszę takie wrażenie że pewnej nocy wszystko co było odnowione zostanie doprowadzone do stanu przed-remontowego i będzie tak jak wcześniej - będzie szaro , smutno i chujowo , jak to w Polsce. Na deser zostawiłem sobię samą grę naszych orłów którym już dawno ktoś upierdolił skrzydełka , oglądając jedynie mecze Polskiej reprezentacji oraz Finał , znowu odniosłem wrażenie że Polska faworyzuje sporty W KTÓRYCH JEST TOTALNIE CHUJOWA I NIE ODNOSI ŻADYCH SUKCESÓW. Ludzie , kurwa mamy tyle dyscyplin sportowych w których nasi sportowcy zdobywają złote i srebrne medale , dlaczego o tym się tak dużo nie mówi , dlaczego właśnie przez idiotyzm , bo ciężko to nazwać mądrą ideą tacy ludzie którzy starają się o niebo lepiej niż nasi piłkarze nie spoczywają na laurach tak jak nasze orły bez skrzydełek.. Gospodarka sportowa bo jakoby nazwać takie przedsięwzięcie w tym kraju leży , kwiczy i robi pod siebie.. To przykre.. Ale jednocześnie optymistczne, bo to uświadamia jedno.. że w tym kraju gorzej być po prostu nie może , i raczej tą sentencją zakończe dzisiejsze pierdolenie. Ave Euro !