niedziela, 29 kwietnia 2012

Jak to się stało że obiecałem i pierdoliłem że nie będę pisał na tym blogu bo mi się nie chcę bo nie mam czasu bo nie mam o czym pisać etc... w sumie miałem rację , ale to że dzisiaj piszę jest to zwykły zbieg okoliczności innymi słowy - przypadek , a co mnie podkusiło do poprzecierania kurzu na tym chujowym blogasku ? Tak , pogoda. Z reguły nie lubię jak ktoś się jara , ale po prostu sranie się aż tak bardzo taką pogodą , jak w zimie pisałem o tym że ludzie śnieg widzą raz w życiu i potem co roku narzekają i robią zdziwione miny z rozwartą mordą jakby kutas miał lądować w ustach i potem zapominają że owe zjawisko atmosferyczne istnieje. Tak samo jest z dniami upalnymi , prości ludzie którzy mają olej w głowie i co najważniejsze otwory prostokątne zwane oknami i oczywiście dobry wzrok (no chyba że są ślepi) mogą ocenić co się dzieję na zewnątrz.. A aktualizując twarzoksiążkę napierdalają postami że : ''oo słoneczko'' , ''plażing'' , ''smażing'' (no kurwa JESTEM ZA WPROWADZENIEM KARY ŚMIERCI ZA NIE-POLSKIE SŁOWNICTWO NA FB, ludzie gdyby to Mickiewicz zobaczył to by waszymi zębami żwir filtrował) i cały czas jestem wręcz zalewany falą chujni i bezużytecznych informacji które w moim życiu cokolwiek zmieniły. Dzieci z gimbazy atakują postami że zbliżają się wakacje o których pisałem już rok temu , jako również normalny obywatel polski też jestem w stanie zrozumieć pewne zachowanie które niezwłocznie jest poddawane analizie każdego środowiska , ale bez jaj kurwa.. wakacje też są co roku... więc WTF?! Ja w tym roku wakacji za pewne nie będę miał ze względów typowo zawodowych , ale gdy przeglądam portale typu : kwejk.pl i są jebitne obrazki od których można dostać epilepsji że wakacje za niedługo.. ludzie zlitujcie się , średnia wieku w internecie nie kończy się na 19 roku życia lecz jest jeszcze grono ludzi powyżej tej średniej która jednak ubolewa bądź co bądź nad ludzką glupotą. Kraków znów zacznie być zalewany milionami ludzi zwanych turystami obwieszonymi kamerami aparatami i chuj wie czym jeszcze (szczególnie ci skośnoocy) chcącymi wydać pieniądze na byle gówno , pójść byle gdzie , i zjeść i wypić byle co... byle by w Krakowie, co prawda Kraków jest dość dochodowym miastem na tle całej Polski ale to nijak się przekłada na nas prestiż i stan w jakim jest utrzymywane to miasto.. Nadal dziury w drogach , a miasto wpierdala pieniądze w komunikację miejską , kupuje tramwaje za miliony złotych , a infrastruktura Krakowa jak kwiczała tak i kwiczy dalej. Będą tłumy w pubach , knajpach ogólnie mówiąc - wszędzie , a doskonale będąc świadomym tego że nie lubię tłumów jest mi co całkiem nie na rękę , do tego dzieci opuszczą placówki szkolne będą zalegały w barach pijąc jedno piwo na 6 osób i przy tym rozmawiając o mainstreamowych rzeczach , na samą myśl przykładam do skroni M9 przy muzyce klasycznej i naciskam spust przed tym popijając whisky. Nic nie pozostaje mi do zrobienia tylko za zarobione pieniądze wyjebać z kraju na chociaż tydzień do ciepłych krajów , i zapewne to zrobię , bo ten widok z roku na rok staję się nie do opisania.. aż strach pomyśleć co będzie za rok albo za dwa.. a może opuszczę ten kraj raz na zawsze bo świat jest za duży i za piękny by siedzieć w jednym kraju całe życie .. ale co będzie.. .. kto wie.. a tym czasem. KORZYSTAJCIE Z POGODY! Ave Sunrise !