Bardzo, bardzo długo mnie tutaj nie było, przeszło dwa lata! Wiele się pozmieniało, a w zasadzie wszystko ale o tym kiedyś.
Postanowiłem że wznowię prowadzenie bloga tylko pod warunkiem podróżowania - mam ambitne plany na przyszły rok/lata. Innymi słowy, będzie aktywny wtedy kiedy będę w podróży lub po jakimś wyjeździe za granice - bo szczególnie na tym chcę się skupić.
Więc kiedy będzie następny post, nie jestem w stanie powiedzieć ale mogę obiecać że się pojawi, kiedyś :)
Tego roku postanowiłem na urlop w Grecji, praktycznie nic nie wiedząc o tym kraju/zwyczajach/kulturze/życiu codziennym.
Pojechałem tam bez żadnego researchu, całkowicie zdany na własną intuicję, lecz dopiero na miejscu okazało się że zaskoczyło mnie wiele rzeczy niż zdołałem sobie wyobrazić.
Stąd myśl że pasowałoby dać kilka rad jak spędzić udany urlop/wakacje w Grecji :)
Więc od początku !
1. SAMOLOT CZY AUTOKAR ?
Ze względu na szybko podejmowaną decyzję i na czas który został do wyjazdu postawiłem na autokar. Jeśli ktoś lubi napawać się widokami z okna to musi poczekać aż do granicy Macedońskiej gdyż dopiero tam zaczynają się prawdziwie górzyste tereny gdzie widok zapiera dech w piersiach.
Ale zanim autokar tam dotrze, minie ok. 15 h. Wiadomo samolot droższy, natomiast 21-26 h spędzonych w autokarze nie jest zbyt zdrowe dla naszego ciała.
2. DOKUMENTY
Było bardzo dużo nieporozumień odnośnie tego czy sam dowód czy paszport jest potrzebny do przejechania przez granice państw które do unii nie należą czyli Serbii i Macedonii. W biurach podróży powiadają że dowód LUB paszport, lecz otwarcie powiem że paszport jest obowiązkowy.
3. EURO
Wiadomo jak się mówi o wyjeździe za granice to ważne są pieniądze, jako że waluta którą która funkcjonuje w Grecji jest euro, to warto śledzić aktualny kurs.
Polecam poświęcić jeden dzień na wycieczkę po kantorach w swoim mieście i porównać kursy sprzedaży euro. Chcąc dysponować gotówką powyżej 100 euro warto zwracać uwagę nawet na 2 grosze w kursie gdyż przy takiej kwocie mogą one robić różnice nawet 1 euro, a zawsze to 4 zł.
4. PŁATNOŚCI KARTĄ
Wypowiem się jedynie w kwestii miejscowości w której mieszkałem i okolicy, czyli Nei Pori obok Platamonas i trochę dalej Leptokaria. Bardzo się zawiodłem w tym przypadku, gdyż kartami można płacić jedynie w ''dobrych restauracjach" więc w sklepach lokalnych tzw. "SUPER MARKET" nie uświadczymy obsługi terminali. Dlatego warto wziąć trochę więcej gotówki niż się zakładało wcześniej.
5. CENY
Niestety tutaj się naciąłem, i wam też odradzam czytanie bredni odnośnie cen posiłków w restauracjach i marketach na forach internetowych. Ma się to nijak do rzeczywistości, ceny dobrego obiadu jest nieco wyższa niż 5-6 euro jak czytałem wcześniej. Tyczy się to również piwa w barach, które oscylują od 2,5 euro w górę. Natomiast chleb już od 0,80 euro do 1,90 euro za taki wyjebany w kosmos! Szynkę i ser można znaleźć w opakowaniach które są opatrzone znakiem "1e", i są całkiem smaczne.
6. DOSTĘPNOŚĆ PRODUKTÓW
Jeśli będziecie potrzebowali zrobić cokolwiek do jedzenia na bazie śmietany/mięsa mielonego, czyli nasze popularne spaghetti czy bolognese czy carbonara to możecie zapomnieć gdyż mięso mielone bardzo rzadko występuje w formie takiej paczkowanej jak u nas. Są to gotowe kotlety, często przyprawione z dodatkami warzyw czy innych dodatków, prędzej już o świeże piersi z kurczaka, lub inne mięso. Kolejna rzecz ze śmietaną, ani ani 12% ani 18% i ani 30% nie da się znaleźć w marketach, jedynie jogurt naturalny który nie jest jednak zamiennikiem ale nic innego nie znajdziecie.
7. SIESTA
Coś o czym kompletnie nie wiedziałem i zbiło mnie z nóg.
Jedynie ze siestą kojarzył mi się Meksyk, nic bardziej mylnego - to obowiązuje również w Grecji, także markety, knajpy, restauracje mają wyznaczone godziny mniej więcej : 14.00 - 18.00 gdzie są po prostu zamknięte. Natomiast plusem jest to że zamykane są one najczęsciej po 23, także na zakupy spokojnie zdążymy.
8. ŚRODKI TRANSPORTU
Ciężko kolejny raz mówić mi o innych regionach Grecji, niż o tym w którym byłem.
Ale miałem okazję poruszać się pociągiem między miastami oddzielonymi ok. 30 km od siebie, trasa zasadniczo trwa ok. 4 min co dla mnie jako Polaka jest cudem przebyć taką odległość w tak niedługim czasie. A komfort jazdy jaki oferują pociągi w cenie 2,3 e za bilet normalny jest na prawdę niezły w stosunku do kwoty jaką płacimy za bilet.
9. WYCIECZKI
Jadąc z konkretnego biura podróży, w większości mamy propozycje wycieczek fakultatywnych - mniej, lub bardziej atrakcyjne. Natomiast ceny w większości mogą budzić pewne wątpliwości.. Czy jednak nie przepłacamy? Dlatego moja propozycja jest całkiem prosta, w mieście w którym będziecie stacjonować na pewno są jakieś lokalne biura podróży które będą oferowały praktycznie te same miejsca które poleca wasze rodzime biuro, tyle że po cenach czasami 50% niższych! Na prostym przykładzie : Wycieczka do Meteor (Klasztory na skałach) z naszego rodzimego biura podróży kosztowała 25 e , natomiast po znalezieniu lokalnego biura i chwilowej rozmowie okazało się że możemy mieć wycieczkę z szerszym programem wzbogaconym o ciekawe rzeczy za 15e - czyli jesteśmy 10 e do przodu a zwiedzimy więcej. Dlatego warto czasami poszukać, popytać a nóż coś lepszego się znajdzie.
10. POGODA
Sam będąc pewien że przez cały urlop będzie pogoda dopisywała jak to w słonecznym kraju, jednak się myliłem. Sprawdzając prognozy nie mamy 100% gwarancji że takowa aura właśnie będzie, w przed ostatni dzień gdy trafiła się wycieczka na Olimp, zaczął szaleć sztorm na morzu a z nieba spadały hektolitry wody.. Woda na ulicach była powyżej kostek, a tu trzeba maszerować po miastach i górach. Mając w walizce jedynie marynarkę i kilka koszul z długim rękawem..
Więc dla świętego spokoju obok krótkich spodenek warto spakować choćby kurtkę przeciwdeszczową, bo pogoda może się zmienić w ciągu kilku godzin.
To na razie tyle co przychodzi mi do głowy z takich głównych rzeczy, mam nadzieję że informacje które zawarłem i trochę rad z doświadczenia na własnej skórze komuś się przyda przed wyjazdem na wakacyjny urlop.
A w przyszłym roku, bo dopiero wtedy myślę że coś się pojawi (chyba że do końca roku odwiedzę jeszcze jakiś kraj) mam w planach wyjechać na urlop do kraju kwitnącej wiśni czyli - Japonii :)
Ambitnie !
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie podróży czy wskazówek to piszcie na maila :)
kamilgrygiel91@gmail.com
Ave Zorba!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz